5 lis 2013

Jak się Pani/ Pan czuje?

"Jak się Pani/Pan czuje?" to pierwszy post napisany przez młodych, aktywnych współpracowników Fundacji. Tym postem witamy Agatę. Cieszymy się, że znalazła czas, ochotę i odwagę, żeby podzielić się swoimi doświadczeniami i przemyśleniami. Nie ukrywamy, że liczymy na więcej :) Zachęcamy też wszystkich, którzy chcieliby pisarsko-komentatorsko zaistnieć na naszym blogu. Chętnie poszerzymy grono blogujących z nami.
 Chcemy być nie tylko dla Was, ale przede wszystkim z Wami.
-------------------------------------------------------------------

 

Jak się Pani/Pan czuje?

Jestem pracownikiem służby zdrowia a jednocześnie od całkiem niedawna stanęłam po tej drugiej stronie, stałam się pacjentem. Moje doświadczenia z perspektywy pacjenta są zdecydowanie odmienne niż te, kiedy to ja pomagałam. Otóż znacznie łatwiej dawać zastrzyki, pobierać krew, wkłuwać wenflony niż samemu zostać poddawanym tym procedurom… Patrząc z tej perspektywy chciałabym, aby służba zdrowia zaprzestała używać okropnego pytania, „jak się Pani/ Pan czuje”? To niezwykle frustrujące pytanie, słysząc go co dwa tygodnie w poniedziałek (bo tak byłam poddawana leczeniu ambulatoryjnemu). Mamy na nie odpowiedź tu i teraz a przecież pacjent to nie tyko stan dzisiejszego samopoczucia a cała gama uczuć, przeżyć, trosk, niepokoju i złożonych dolegliwości doskwierających każdego dnia. 
Opieka pielęgniarska powinna być pełna empatii. Pielęgniarki powinny w troskliwy sposób opiekować się swoimi pacjentami, powinny w tym natłoku własnych obowiązków znaleźć czas na spokojną rozmowę, udzielenie wskazówek i pomoc w pokonaniu choroby. Jest to niezwykle ważne, aby pacjent we właściwy sposób został potraktowany. Znalazł się on w nowej, obcej, często traumatycznej sytuacji, gdzie kontakt z przyjazną pielęgniarką, zwracającą uwagę na jego problemy, rozterki bardzo pomoże w procesie powrotu do zdrowia. Bardzo ważna jest szczera rozmowa.

My jako pacjenci mamy wiele praw i przywilejów. A wszystko to ujęte w jednym miejscu, w księdze o pięknej nazwie, w Karcie Praw Pacjenta. Któż nie słyszał o wspomnianym dokumencie. Albowiem każdy nowo przyjmowany pacjent do szpitala podpisuje, że zapoznał się z owym pismem. Ale czy faktycznie tak jest? Ilu z nas miało ten dokument w dłoni i przeczytało tak ważne informacje? Pewnie są to nieliczni. A przecież to tak ważne wiedzieć, co nam się należy, czego możemy oczekiwać od pracowników służby zdrowia. Jednym z ważniejszych praw jest prawo do wyrażania zgody na udzielenie określonych świadczeń medycznych. A więc to personel medyczny powinien pytać pacjenta o zgodę przed wykonywaniem zleceń, a nie stawiać go przed faktem dokonanym, jak już igła ląduje w pośladku. Tak niewiele potrzeba do poszanowania naszych praw. Przecież to tyko pytanie i jestem pewna, że w 99% pacjenci będą się zgadzać na proponowane leczenie, przecież każdy chce wyzdrowieć. Każdy chce ratunku, kiedy choroba, śmierć zagląda nam w oczy. I tu chodzi naprawdę o sam fakt poszanowania nas jako ludzi. Przecież to my sami wiemy, jak się czujemy po przyjęciu jakiś leków i czy jesteśmy w stanie znieść kolejną porcję bólu. To my wiemy, jak nasz organizm reaguje i ile jesteśmy w stanie znieść.

Agata

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz