3 cze 2013

Pacjenci o refundacji leków. Część 4.

Ministerstwo Zdrowia opublikowało 30.04.2013 założenia do nowelizacji ustawy refundacyjnej i przedstawiło je do konsultacji społecznych. Publikujemy stanowisko Fundacji MY Pacjenci i Porozumienia 1 czerwca do tych założeń. Z uwagi na obszerny zakres publikacji przedstawimy stanowisko organizacji pacjenckich w kilku odcinkach.


1.      MZ refunduje tylko na wniosek, nie działa z urzędu

Przez wiele miesięcy byliśmy świadkami poruszanego wielokrotnie podczas spotkań Dialogu dla Zdrowia tematu braku dostępności starego i taniego leku Cuprenil. Powodem było niezłożenie przez producenta wniosku refundacyjnego wraz kompletem wymaganych analiz. Producentowi po prostu nie opłacało się występowanie o refundację leku, ponieważ zyski czerpane ze sprzedaży leku nie równoważyły kosztów administracyjnych procedur związanych z wnioskowaniem o refundację. Obserwowaliśmy wielomiesięczną dyskusję na ten temat i próby rozwiązania sytuacji poprzez zaangażowanie się Ministerstwa w dystrybucję darmowych próbek leku do indywidualnych pacjentów. Podobny problem dotyczy wielu leków, m. in. przciwgruźliczych. Koszty umieszczenia w Polsce leku w systemie refundacji to ok. 300.000 pln i nie wszystkim producentom opłaca się ponosić koszty tego procesu. Ministerstwo powinno w takich sytuacjach uruchamiać ścieżkę procedury refundacyjnej z urzędu. Brak w ustawie refundacyjnej tej ścieżki dostępu do systemu refundacji stwarza istotne zagrożenie dla zdrowia publicznego. Resort nie mając możliwości podejmowania działań z urzędu skazuje się na ponoszenie wysokich dla podatników kosztów sprowadzania leków z zagranicy bez możliwości negocjowania ich ceny. Brak ścieżki aplikowania o refundację z urzędu wskazuje jedynie na to, że proces wprowadzania leków do systemu refundacji jest dla Ministerstwa i AOTM źródłem dochodu z tytułu wysokich opłat administracyjnych. Polskie państwo musi być stać na udźwignięcie kosztów procesu refundacji leków potrzebnych polskim pacjentom, niezależnie czy zawnioskuje o to producent czy też nie.

2.      Na co oszczędności z refundacji – na leki czy na nadwykonania albo świadczenia?

Minister Zdrowia i Prezes NFZ komunikowali kilkakrotnie, że główną intencją nowelizowania ustawy refundacyjnej jest przesunięcie oszczędności wygospodarowanych na lekach na finansowanie deficytu po stronie świadczeń zdrowotnych. Organizacje pacjenckie zajęły stanowisko w tej sprawie i komunikowały niestosowność tych planów z perspektywy racjonalności wydawania publicznych pieniędzy na zdrowie. Oszczędności w budżecie lekowym w bardzo dużym stopniu wynikają z faktu, że pacjenci więcej płacą za leki refundowane ale dla nich pełnopłatne. Te środki zaoszczędzono kosztem wzrostu obciążeń pacjentów wydatkami na leki. Ponadto oszczędności w budżecie lekowym uwzględniają także bezpośrednie wpłaty firm z tytułu poufnych umów o podziale ryzyka, jak dotąd o nieznanej skali. Nieetyczne jest przekazywanie tych oszczędności na niereformowany i nieefektywny system świadczeń poprzez uznanie ich za ogólny wynik finansowy NFZ. W tym mechanizmie środki zaplanowane na leki ale na nie nie wydane w danym roku budżetowym po prostu przepadają. Tak właśnie przepadły pacjentom 2 mld złotych zaoszczędzone na lekach w 2012 roku.
Pieniądze te powinny tymczasem, służyć wprowadzaniu do systemu refundacji nowych skutecznych terapii oraz zwiększeniu dostępności do leków refundowanych.  Powinny one powiększać z roku na rok celową rezerwę NFZ przeznaczoną na finansowanie farmakoterapii,  związaną z refundacją leków zarówno szpitalnych, jak i funkcjonujących w programach lekowych i dostępnych w aptekach. Obowiązkowe monitorowanie przez płatnika oszczędności w tym budżecie  i transparentne publikowanie ich w reportach NFZ pozwoliłoby na rzetelne określenie możliwości wprowadzania nowoczesnych terapii i stopniowego zmniejszania skali współpłacenia pacjentów za leki dostępne w aptece.

3.      Pacjenci ponoszą już ponad 40% kosztów refundacji leków nie mając żadnego wpływu na podejmowanie decyzji refundacyjnych

Ten fakt jest jednocześnie wyrazem rażącej niesprawiedliwości społecznej. Pacjenci są wspólnikiem budżetu państwa w pokrywaniu wydatków na leki, jednocześnie nie mając żadnego wpływu ani na decyzje jakościowe – co refundować z publicznych pieniędzy a co nie, ani ilościowe – ile dopłacać do konkretnej terapii z budżetu a ile z kieszeni pacjenta. Wiele problemów z dostępnością leków i rosnącymi obciążeniami wydatkami na leki po stronie pacjentów nie miałoby miejsca, gdyby głos pacjentów był uwzględniamy w procesach decyzyjnych. Ministerstwo nie korzysta z okazji i nie słucha opinii pacjentów przekazywanych podczas jedynego forum dialogu społecznego w ochronie zdrowia  - Dialogu dla Zdrowia. Konieczne jest wprowadzenie kompetentnej reprezentacji pacjentów do Rady Przejrzystości przy AOTM. Obecnie w Radzie Przejrzystości pacjentów reprezentują urzędnicy Biura Praw Pacjenta co oznacza, że opinia pacjentów w decyzjach Rady nie jest uwzględniana. Podobnie reprezentacja pacjentów musi być obecna w składzie Komisji Ekonomicznej. Tam zapadają decyzje o ustaleniu limitu refundacji na lekach duchach, o negocjacjach cenowych narażających polskich pacjentów na braki leków na polskim rynku. Wyraźnie widać, że w tym gremium interes pacjentów nie jest reprezentowany i nie jest brany pod uwagę. To jest główna przyczyna faktu, że ustawa refundacyjna przyczyniła się do wzrostu wydatków pacjentów na leki i pogorszenia dostępności do leków refundowanych.
Ujęcie przedstawicieli pacjentów w składzie Komisji Ekonomicznej jest głównym postulatem pacjenckim, który należy wdrożyć przy okazji obecnej nowelizacji ustawy refundacyjnej. To jedyny sposób na zapobieżenie dalszemu pogarszaniu się dostępności leków przy jednoczesnym wzroście wydatków na leki z prywatnych kieszeni pacjentów. To też jedyny sposób na zrealizowanie głównego celu samej ustawy  - przekształcenie systemu refundacyjnego w sposób bardziej odpowiadający potrzebom pacjentów. Fundacja My Pacjenci deklaruje współpracę w drodze do tego celu i oferuje wsparcie oparte na wiedzy eksperckiej i znajomości  potrzeb pacjentów.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz