26 maj 2013

Szklanka wody lekiem na chory system ochrony zdrowia

Minister Arłukowicz powiedział, że trzeba być wrażliwym i trzeba podać pacjentowi czekającemu kilkanaście godzin na przyjęcie do szpitala szklankę wody. Szklanka wody zamiast zlikwidowania kolejek. Apel o lekarską wrażliwość zamiast likwidowania kolejek, limitów świadczeń i uznaniowości w systemie. Tym jednym słowem minister zdrowia powiedział, że nie będzie żadnych zmian w systemie. Mają się zmienić ludzie na bardziej wrażliwych. Powołał komisję ds. etyki i zaprosił do współpracy czołowych polskich bioetyków.  Przysłowiowa szklanka wody zamiast.
 
 Co ma zrobić lekarz, który pacjentowi z podejrzeniem nowotworu wręcza skierowanie na badania diagnostyczne? Przecież wie, że pacjent zrobi to badanie w publicznej służbie zdrowia za kilka miesięcy i wróci do niego z wynikiem za kolejnych  kilka miesięcy. Za pół roku może nie być już ani problemu ani pacjenta. Czy powinien także podać pacjentowi szklankę wody? Albo  sam powinien wypić coś mocniejszego, żeby zagłuszyć własne wyrzuty sumienia. Żeby pozostać w zgodzie z własną etyką i przysięgą Hipokratesa może zrobić tylko jedno -   wyjąć z tylnej kieszeni portfel, wyjąć z niego pieniądze i wręczyć te pieniądze pacjentowi razem ze skierowaniem na badania mówiąc - ma Pan skierowanie i niech Pan idzie jak najszybciej zrobić to badanie prywatnie. Proszę do mnie wrócić z wynikiem. Jak Pan przeżyje to kiedyś mi Pan te pieniądze odda .
 
System zmusza wszystkich - pacjentów, lekarzy, świadczeniodawców do funkcjonowania w warunkach konfliktu wartości. Lekarz nie może leczyć tak jak by chciał i jak mu nakazują standardy postepowania czy etyka zawodu. Świadczeniodawcy muszą odesłać pacjentów, jak wyczerpie się limit przyjęć albo leczy ich wiedząc, że nikt kosztów leczenia nie pokryje i powiększą one dług szpitala. Szklanka wody, apele Ministra do ludzkiej wrażliwości ani grono etyków nic tu nie pomogą. Rezerwy tej wrażliwości po stronie wszystkich uczestników tego systemu zostały już dawno wyczerpane. Właściwie wszystkie ofiary tego szatańskiego systemu - lekarze, świadczeniodawcy i pacjenci - powinni jednym głosem apelować o wrażliwość Pana Ministra, która w końcu zapoczątkuje zmiany. Bo to jest właśnie ta wrażliwość, której nam teraz najbardziej brakuje. To do tej wrażliwości apelujemy My Pacjenci, żeby Pan Minister przestał robić polityczne i medialne uniki i zmierzył się końcu z systemem, który sam tworzy. Tworzy nie zmieniając.

1 komentarz:

  1. OK. JA TAM BYM WOLAŁA ZAMIAST SZKLANKI WODY NP. TOMOGRAF NA CZAS DLA NAJBARDZIEJ POTRZEBUJĄCEGO. WIZYTĘ W GABINECIE LEKARSKIM I ETC...

    OdpowiedzUsuń