27 lis 2012

Czy opłaca się oszczędzać na lekach?

Ustawa refundacyjna to swoisty eksperyment dokonany na systemie ochrony zdrowia. Uporządkowała ona obszar polityki lekowej po stronie producentów, farmaceutów i dystrybutorów, ale  po stronie pacjentów i lekarzy wprowadziła chaos. Pojawiły się nowe bariery dostępu do leków dla pacjentów - bariery finansowe i administracyjne m. in. pod postacią zaświadczeń od specjalistów o chorobie przewlekłej, bez których lekarz POZ nie wystawi pacjentowi refundowanej recepty na lek. Pacjenci zostali ustawieni w kolejki do specjalistów po zaświadczenia i po nowym roku ustawią się w nich po nie ponowie. W niektórych województwach połowa lekarzy nie podpisała umowy z NFZ na wystawianie recept. Pojawiła się nowa nieznana nigdzie na świecie kategoria leków pozornie refundowanych - leków refundowanych pełnopłatnych. Pacjenci utracili prawo do leków refundowanych w zakresie niezarejestrowanych wskazań, tzw. wskazań off label. *
Ustawa refundacyjna to eksperyment na systemie ochrony zdrowia, który trwa dalej. Jak skutki  tego eksperymentu monitoruje ustawodawca i płatnik? Minister uznał, że ustawa była sukcesem, ponieważ przyniosła oszczędności w wysokości 2 mld pln, czyli 25% budżetu przeznaczonego na refundację. Ten wynik oszczędności powinien wywoływać raczej refleksję, czy skala oszczędności nie jest zbyt duża. Takiej refleksji nie było, administracja publiczna skupiła się na monitorowaniu jednego parametru, na którym zależało jej jako ustawodawcy najbardziej - wpływu na budżet. Prezes NFZ poinformowała, że nie ma wiarygodnych danych dotyczących wpływu ustawy na zwiększenie skali recept pełnopłatnych. Wygląda na to, że ani ustawodawca ani płatnik nie monitorują skutków ustawy dla systemu ochrony zdrowia ani jej wpływu na zdrowie publiczne.
Ustawa ma niewątpliwy wpływ na zdrowie publiczne  ponieważ 14% zmniejszenie zużycia leków nie może pozostać bez szerszych konsekwencji dla systemu. Istnieje wiele przykładów leków, których pojawienie się zmieniło istotnie organizację ochrony zdrowia. Takim przełomem było pojawienie się inhibitorów pompy protonowej w chorobie wrzodowej, które sprawiły, że dziś prawie nie wykonuje się niegdyś masowych operacji resekcji żołądka czy dwunastnicy z powodu choroby wrzodowej. Pojawienie się sterydów wziewnych w astmie oskrzelowej sprawiło, że astma przestała być leczona w szpitalu i stała się problemem ambulatoryjnym a oddziały astmatyczne zniknęły. Teraz w wyniku ustawy i barier administracyjnych i finansowych w dostępie do leków możemy mieć do czynienia z procesem odwrotnym, w którym będzie dochodziło do zwiększenia wydatków po stronie opieki specjalistycznej, lecznictwa zamkniętego a także poza systemem ochrony zdrowia w opiece społecznej. Lecznictwo jest systemem naczyń połączonych  Zakręcenie kurka finansowania po stronie polityki lekowej może powodować wylewanie się publicznych środków po stronie świadczeń, budżetu NFZ czy ZUS. Te zjawiska trzeba monitorować i kontrolować, ponieważ dotyczą one efektywności zarządzania publicznymi środkami i zdrowiem publicznym. Powinien to robić ustawodawca, płatnik oraz instytucje nadzorujące zdrowie publiczne. Powinniśmy jako pacjenci i obywatele poznać odpowiedź nie tylko na pytanie ile budżet zaoszczędził na lekach ale także na pytanie, czy z perspektywy społecznej opłaca się oszczędzać na lekach i jakie są koszty i skutki systemowe wdrożonej  ustawy.
Nadzór społeczny nad skutkami tej i innych ustaw ma w tej sytuacji bardzo duże znaczenie. może gdyby istniał lepszy nadzór społeczny to nie byłoby afery Amber Gold i wielu innych społecznych afer.

Dlatego Fundacja MY Pacjenci we współpracy z Porozumieniem 1 czerwca podjęły się zadania obywatelskiego i pacjenckiego nadzoru nad skutkami ustawy refundacyjnej dla pacjentów i dla systemu ochrony zdrowia, wyręczając z tych zadań administrację publiczną i instytucje odpowiedzialne za zdrowie publiczne.
Będziemy dążyć do uzyskania odpowiedzi na interesujące pacjentów i obywateli pytania.
Dla jakich grup pacjentów ustawa niesie największe zagrożenie ograniczenia dostępności do leków?
Jakie są skutki tego ograniczenia dla systemu ochrony zdrowia?
Jakie koszty ponoszą pacjenci z tytułu recept pełnopłatnych na leki refundowane?
Ile co roku kosztują system wizyty u lekarzy specjalistów po zaświadczenie o chorobie przewlekłej?
Jaki jest udział dopłat pacjentów w oszczędnościach budżetu z tytułu refundacji leków?
Jaki jest efektywny poziom współpłacenia pacjentów za leki, po uwzględnieniu odliczeń z tytułu podatku VAT, kwot zwrotu, kar dla lekarzy, które może odliczyć budżet a których nie mogą odliczyć pacjenci?
Ilu lekarzy nie podpisało umowy z NFZ na wystawianie recept?
Czy opłaca się oszczędzać na lekach?

Ważną rzecz powiedział Jakub Szulc, były minister odpowiedzialny za wdrażanie ustawy refundacyjnej, obecnie poseł - zabrakło dialogu społecznego na etapie tworzenia ustawy. Na dialog społeczny nigdy nie jest za późno. Może nastąpić on teraz, gdy pacjenci przedstawią swoje wyniki monitoringu społecznego skutków ustawy refundacyjnej. I swoje propozycje zniesienia zbędnych barier administracyjnych w dostępie

--
Autor: Ewa Borek

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz