1 wrz 2012

Dialog dla zdrowia czy chory monolog

Brałam udział w spotkaniu organizacji pacjenckich z Ministrem Zdrowia, odbywającym się w ramach inicjatywy Dialog dla Zdrowia. Dialog jest praktycznie jedyną regularną płaszczyzną wymiany informacji i poglądów między stroną rządową i organizacjami pacjenckimi. Dlatego jest inicjatywą ceną bo rzadką, choć dalece niedoskonałą.
Pomimo dobrej atmosfery spotkania i widocznych starań obu stron, żeby wyjść naprzeciw oczekiwaniom wzajemnym i żeby przynajmniej forma dialogu była przyjazna, jedna rzecz mnie  zaniepokoiła. Nie mogę zgodzić się z poglądem prezentowanym na tym forum przez Ministerstwo Zdrowia, że wzrost dopłat pacjentów do leków po 1 stycznia 2012 nie jest winną Ustawy Refundacyjnej tylko jest wynikiem protestu lekarzy. Po pierwsze przyczyn wzrostu odpłatności pacjentów jest kilka (brak lub zmiana refundacji wielu leków w porównaniu z poprzednim systemem refundacji, brak refundacji wskazań off label, protesty lekarzy, protesty aptekarzy, braki leków, zmiany cen, zmiany limitów), a po drugie mam niesmak z powodu okopywania się MZ w postawie broniącej ustawę za wszelką cenę, nieuznającej własnego błędu i rozgrywania konfliktu na linii pacjenci - lekarze.
Ustawa Refundacyjna uporządkowała obszar cen, limitów i wydatków na leki po stronie biznesu, ale po stronie pacjentów i lekarzy wprowadziła chaos.

Pacjentów pozbawiła refundacji wskazań off label. Wskazania te to 60% farmakoterapii, a w pediatrii i onkologii nawet 90% zastosowania leków.

Lekarzy pozbawiła możliwości leczenia zgodnie ze standardami, wiedzą medyczną i doświadczeniem, konfliktując się z ustawą o zawodzie lekarza i ustawą o świadczeniach opieki zdrowotnej. Jak coś takiego mogło się stać w kraju w środku Europy w XXI wieku?
To przede wszystkim zaowocowało wzrostem dopłat pacjentów do leków, które nie są stosowane w zgodzie z Charakterystyką Produktu. W praktyce zniesiono w Polsce refundację krótkoterminowej antybiotykoterapii. W pośpiechu nowelizowano ustawę, żeby dać Ministerstwu szansę korekty oczywistego błędu i na rozszerzenie wskazań w chorobach reumatycznych, które najbardziej ucierpiały z powodu likwidacji refundacji off label. Rzecznik Praw Pacjenta odnotował tylko 190 przypadków recept 100% wystawionych w wyniku lipcowego protestu lekarzy. Problem preskrybcji off label dotyczył i nadal dotyczy znacznie większej liczby pacjentów, którzy nie wiedzą jak przywrócić właściwe status quo swojego leczenia. Liczne takie informacje cały czas napływają do organizacji pacjenckich.
Podjęliśmy starania w kierunku policzenia, ile więcej dopłacili pacjenci do leków po 1 stycznia 2012 z różnych przyczyn. Będziemy to wiedzieć i podzielimy się tą wiedzą. Jedno jest pewne - Ministerstwo wprawdzie uczy się na swoich błędach i na szczęście je koryguje, ale jednocześnie robi wszystko, żeby się do nich nie przyznać i broni ustawy jak niepodległości.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz