29 gru 2011

Refundacja po polsku czyli jakoś to będzie

Ceny leków można było negocjować z koncernami już wiele lat temu. Nie była do tego potrzebna rewolucja z usztywnieniem marż i cen na rynku leków. Obniżki cen i rabaty dałyby efekt korzystny i dla budżetu i dla pacjentów. Monitoring preskrybcji wychwyciłby nadużycia w przepisywaniu leków na poziomie lekarzy i wydawania leków przez aptekarzy. Nie byłyby potrzebne umowy z aptekami i penalizowanie lekarzy za przepisanie leków nieubezpieczonemu pacjentowi. 
Tak wyglądałaby reforma mądra i odpowiedzialna z perspektywy pacjentów i dająca oszczędności z perspektywy budżetu. A tak mamy reformę pt "My z synowcem na przedzie i jakoś to będzie  - bezmyślną i wprowadzaną po azjatycku. W kraju który od 8 lat jest w Unii Europejskiej.
Autor: Ewa Borek

1 komentarz:

  1. Gdyby ta reforma była chociaż po koreańsku, to byłaby dobrze dopracowana i efekt byłby wysokiej jakości, a tak mamy kolejny produkt z Godłem Jakości MADE IN CHINA...Bez urazy:)

    OdpowiedzUsuń